Wywiad z twórcami boxu subskrypcyjnego PsiaPaka

Wywiad z twórcami boxu subskrypcyjnego PsiaPaka

tło

 

Witajcie! Na początku chcielibyśmy się dowiedzieć, kim jesteście i czym zajmujecie się na co dzień, oprócz Psiej Paki?

Witam, jesteśmy zgranym zespołem młodych ludzi. Niektórzy z nas jeszcze studiują, ale nie przeszkadza to w spełnianiu obowiązków, jakie każda osoba w teamie spełnia. Na co dzień, oprócz PsiejPaki, rozwijamy nasze zainteresowania. Aneta na przykład pochłonięta jest światem mody i ubrań. Ja zaś kocham futbol, a obecny miesiąc to dla mnie czas bez snu. Każdy mecz trzeba obejrzeć, a pracy tyle samo albo i więcej. Pozostało nie spać. 🙂

Kiedy wpadliście na pomysł stworzenia biznesu subskrypcyjnego i co Was zainspirowało do stworzenia sklepu w takim modelu?

Pomysł zrodził się około roku temu – przełom lipca i sierpnia mniej więcej. Pamiętam, jak razem z moim przyjacielem – Piotrem Rekiem – przeglądaliśmy ciekawe pomysły na biznes, które wypaliły w USA. Jednym z nich był nasz amerykański odpowiednik – Barkbox.com. Gdy dodamy do tego fakt, że każdy z nas wręcz uwielbia czworonogi, to wiedzieliśmy, że musimy to zrobić! I voila – oto jest PsiaPaka.pl, którą postanowiliśmy zrobić całkowicie po swojemu. Zakupy subskrypcyjne nie były mi jednak obce na tamtym etapie. Z zaciekawieniem obserwowałem pierwszy sukcesy tej branży na polskim rynku.

paczka

Na jakie trudności natrafiliście, próbując tworzyć biznes subskrypcyjny w Polsce?

Trudnością, zakładając tego typu biznes w Polsce, jest edukacja klientów. Ludzie mają obawy przed płatnościami, przed tym, co dostaną w takiej paczce. Dlatego trzeba rozmawiać i wyjść do konsumentów. I tak też zrobiliśmy – nie czekaliśmy, a wyszliśmy naprzeciw oczekiwaniom klientów. Tak naprawdę jakichś większych trudności nie mieliśmy. Wszyscy dobrze się znamy, więc tworzymy dobry team.

Ile czasu zajmuje Wam skompletowanie co miesiąc produktów do boxa?

Tak naprawdę zajmujemy się tym przez cały miesiąc zamówień, czyli w naszym wypadku od 16 dnia miesiąca do 15 dnia następnego miesiąca. W kolejnych dniach składamy paczki i wysyłamy tak, by 25 były one na miejscu u klientów. Przez wiele dni analizujemy, co mogłoby się znaleźć w kolejnej paczce. Zawsze chcemy zaskakiwać pozytywnie naszych klientów. Dlatego też korzystamy z takiego narzędzia, jak PsiPatrol. Polega to na tym, że co miesiąc sami dostarczamy kilka paczek, jednocześnie będąc przebranymi za rożne postacie. Sami się świetnie przy tym bawimy, a dodatkowo otrzymujemy mnóstwo zapytań, czy w tym miesiącu przyjedziemy do danej osoby.

Czy sami macie zwierzaki?

Tak, oczywiście! To są nasi najlepsi testerzy, którzy każdą paczkę dla nas recenzują! Mamy prawdziwy rozstrzał, jeśli chodzi o rozmiary psiaków. Zaczyna się na yorkach, a kończy na owczarku kaukaskim i niemieckim.

Na facebooku powstał profil „Fani PsiaPaka.pl”. Co możecie powiedzieć na temat swojego odbiorcy?

Jako ciekawostkę dodam, że to nie jedyny taki fanpage, jaki powstał. Są jeszcze co najmniej dwa podobne. Tak naprawdę to cieszy nas to. To pewno rodzaju znak, że to co robimy, robimy dobrze. To w pewien sposób faktycznie może obrazować naszego odbiorcę, jakim w dużej części są dzieci. Ale w tym nic dziwnego, bo przecież tematyka zwierząt zawsze budzi silne emocje u ludzi w tym wieku. Natomiast to nie jest tak, że PsiaPaka jest tylko dla dzieci. Mamy również wielu dorosłych odbiorców naszej komunikacji. Dla nas liczy się przede wszystkim to, by to, co robimy nie było standardowe, płaskie, takie popularne.

Jakie macie plany na przyszłość?

Te trzeba podzielić na te dalekoterminowe, nazwijmy je docelowymi oraz krótkoterminowe. Zacznę od tych drugich. Pracujemy teraz nad uruchomieniem KociejPaki, czyli odpowiednika PsiejPaki dla kotów – no w zasadzie dla ich właścicieli. Oprócz tego już niedługo PP zaskoczy czymś nowym. Wprowadzamy nowy produkt do oferty, o czym na pewno poinformujemy. W lipcu wszystko będzie wiadome, ale na razie nie mogę zdradzić więcej szczegółów. Za bardzo naraziłbym się Anecie, która odpowiada za cały proces aplikacji nowego produktu. A patrząc troszkę dalej to chcielibyśmy powtórzyć sukces amerykańskiego Barkboxa, oczywiście zachowując odpowiednią skalę pomiędzy polskim, a amerykańskim rynku.

Dziękujemy za wywiad! 🙂

My również dziękujemy! Pozdrowienia dla całej ekipy SubClub!

 

Majowe pudełko od Shinybox.

Majowe pudełko od Shinybox.

1

Majowa edycja Shinybox pod nazwą “Let’s be a Woman” jest zadedykowana kobiecie nowoczesnej i lubiącej dbać o siebie. W boxie znalazły się głównie kosmetyki pielęgnacyjne – 5 miniaturek i 1 produkt pełnowymiarowy. Całość została zamknięta w cieszącym oko opakowaniu, o barwnej szacie graficznej.

2

Kosmetykiem pełnowymiarowym jest antyperspirant w sztyfcie Rexona Maximum Protection. Jej skład został oparty na innowacyjnej technologii “Trisolid”. Zawiera maksymalną dawkę komponentu antyperspirującego, który ma zapewnić niezawodną ochronę przed poceniem, szczególnie w momentach stresu lub zwiększonej aktywności fizycznej. Dezodorant pozostawia delikatny zapach na skórze i przyjemne uczucie nawilżenia. Ma lekką, kremową formułę. Z powodzeniem można go stosować po wieczornej kąpieli, na dobrze osuszoną skórę.

Do pielęgnacji dłoni i stóp przydadzą się miniatury zawarte w boxie, firmy Clarena. Jest to Polska marka, powstała ponad 16 lat temu we Wrocławiu, a obecnie znana jest w wielu krajach Europy. Kosmetyki Clareny to produkty przeznaczone do salonów kosmetycznych, jak i do profesjonalnej pielęgnacji domowej. Silver Foot Cream z zawartością srebra, które łagodzi podrażnienia i zapobiega powstawaniu stanów specjalnych to kosmetyk odpowiedni dla osób, które maja problem z nadpotliwością stóp. Natomiast krem do rąk – Sensual Hand Cream dobrze sobie radzi z nadmiernie wysuszoną skórą. Oba produkty mają delikatną konsystencję, nie pozostawiają tłustej powłoki, a więc doskonale nadają się do pielęgnacji podczas upałów.

3

Kolejny produkt, odkryty w boxie, to dermokosmetyk firmy Dermedic – Płyn Micelarny H2O. Dobrze spełnia swoją rolę jako produkt do demakijażu twarzy i oczu, nie podrażnia cery wrażliwej i przesuszonej. Skóra po zastosowaniu płynu jest miękka i oczyszczona. Preparat mogą stosować osoby, które nie tolerują tradycyjnych kosmetyków do demakijażu.

4

Schwarzkopf Moisture Kick Beauty Balm to preparat przeznaczony do pielęgnacji i ochrony włosów podczas suszenia. Jest oparty na nowej technologii Cell Protector, zawierającej pochodną kwasu hialuronowego, który poprawia elastyczność włosów, poprzez wzmocnienie jego wewnętrznej struktury. Balsam pięknie pachnie i rzeczywiście działa na przesuszone włosy. Jest to produkt, do którego na pewno będziemy wracać.

Najlepszy – według nas – kosmetyk z majowego pudełka to miniaturka wody toaletowej L’occitane, o zapachu wanilii i narcyza. Być może na początku zapach wydaje się zbyt ciężki, szczególnie podczas upałów. Jednak po pewnym czasie uwalnia się delikatna, zmysłowa nuta wanilii, który zostaje z nami cały dzień.

5

Musimy przyznać, że pierwotnie byliśmy nieco rozczarowani zawartością majowego Shinyboxa, szczególnie, że jedynym produktem pełnowymiarowym okazał się antyperspirant. Z czasem jednak nasze negatywne wrażenie zrekompensowały bardzo dobrej jakości kosmetyki Clareny oraz fantastyczny zapach od L’occitane. Obecność bardzo dobrej jakości perfum jest pozytywnym zaskoczeniem i mamy nadzieję, że będzie stałym elementem boxów.

Kawowa subskrypcja od Craft Coffee

Kawowa subskrypcja od Craft Coffee

1

Craft Coffee to amerykańska marka, którą założył Michael Horn w listopadzie 2010. Z wykształcenia prawnik, w 2008 roku porzucił korporacyjną pracę, aby po 2 latach rozwinąć kawowy biznes subskrypcyjny.

Craft Coffee to najbardziej selektywny abonament kawowy na świecie. Co miesiąc grupa ekspertów ocenia 50 kaw z różnych palarni, aby wyłonić te 3 najlepsze, które mają znaleźć się w boxie. Degustatorzy znają jedynie kraj pochodzenia kawy i datę palenia. Nazwa palarni nie jest im znana, więc nie wpływa na przebieg selekcji i wybór ziaren. Dzięki temu ekspert skupia się na smaku, testując kawy nawet przez kilkadziesiąt godzin.

3

W recenzowanym pudełku zamieszczono kawę z Etiopii, Kolumbii oraz Papui Nowej Gwinei.

1. Kawa Aricha, palona w seattlowskiej State Coffee Roaster.

6

Uprawiana jest na południowo – środkowym obszarze Etiopii, na glebach Wyżyny Yirgacheffe, 1950 – 2,150 metrów nad poziomem morza. W tym regionie Afryki ziarna suszy się długo i naturalne – owocom pozwala się zasychać na drzewie. Oprócz Etiopii taką metodą suszy się ziarna jedynie w Jemenie. W pozostałych częściach świata proces ten został zmodyfikowany.

Dojrzałe owoce są dostarczane do młyna (zw. Kerbal Aricha), sortowane, ugniatane, a następnie poddane fermentacji, trwającej 36 – 48 godzin, w zależności od temperatury i wilgotności. Po tym procesie są suszone przez 2,3 tygodnie, aż do osiągnięcia odpowiedniego poziomu wilgotności – 12%.

Kawa Aricha ma subtelny, aksamitny smak, w którym można wyczuć truskawki, kakao i jaśmin.

2. Andino Colombia z Toby’s Estate Coffee na nowojorskim Brooklynie.

4Andino to stowarzyszenie, założone w 2002 roku w celu wspierania mikro przedsiębiorstw produkujących kawę, skupionych wokół miasta Bruselas w regionie Huila w Kolumbii. Dziś liczy ponad 100 członków, którzy posiadają niewielkie gospodarstwa, liczące 1-7 ha i przetwarzają swoje ziarna w lokalnych młynach. Klimat Kolumbii sprzyja roślinności – dzięki częstym deszczom kawę można zbierać dwa razy w roku. Dzięki temu zebrane plony są zawsze świeże.

W Andino Colombia da się wyczuć owocowe kompozycje – mango, pomarańczy i wiśni oraz delikatny smak migdałów.

3. Eastern Highlands z nowojorskiej palarni Joe.

Kawa pochodzi z plantacji Baroida, znajdującej się we wschodnim regionie Papui Nowej Gwinei. Plantacja została założona w 1965 roku przez Bena Colbrana, który nabył ziemię od rdzennego mieszkańca oraz podjął się jej uprawy. Z czasem członkowie rodziny zaczęli stopniowo tworzyć i powiększać farmę. W 2005 wnuk Bena – Chris Colbran powrócił na farmę, aby rozwinąć plantację dziadka.5

Dziś Baroida jest prężnie działającą firmą, produkującą ok 700 ton kawy rocznie, choć liczba ta waha się w zależności od sytuacji politycznej Papui Nowej Gwinei.

Ziarna suszone są w pełnym słońcu przez około 30 dni. Dają orzechowo – karmelowy smak oraz gładką, kremową konsystencję.

Każdą kawę w boxie od Craft Coffee charakteryzuje wyrazisty smak, powstały dzięki doświadczeniu i ogromnej pracy pasjonatów, tworzących zarówno popularne marki, jak i małe palarnie. Subskrybując ten program, mamy okazję poznać smaki starannie wyselekcjonowanych, najlepszych ziaren na świecie.

Recenzja promocyjnego zestawu od Shinybox.

Recenzja promocyjnego zestawu od Shinybox.

11

Shinybox, o którym pisaliśmy wcześniej również tutaj, w ramach wielkanocnej promocji przygotowało kilka zestawów o obniżonych cenach. Nam udało się zamówić paczkę, zawierającą 2 archiwalne boxy w cenie jednego. A to nie koniec niespodzianek – po 2 dniach otrzymaliśmy mailem zniżkę na kolejny box z poprzednich edycji! To naprawdę wyjątkowa okazja do zakupu kosmetyków w bardzo atrakcyjnej ofercie.

W testowanym zestawie promocyjnym zamieszczono box listopadowy („Shinybox by Deezee”) oraz styczniowy („Be Shiny”).

22

Shinybox by Deezee to efekt współpracy Shiny z popularnym sklepem internetowym z damskim obuwiem. W środku zawarte były kosmetyki: La Rosa mineralny cień do powiek i lakier do paznokci, Mariza matujący puder ryżowy, maska do twarzy Bingospa oraz balsam do ciała AA Body Care Program.

1Maska do twarzy Bingospa zawiera 5% czystego oleju migdałowego oraz ekstrakt z pięciu alg morskich. Jest bogata w proteiny oraz sole mineralne. Jej skład opracowano specjalnie dla osób o wrażliwej i przesuszonej skórze. Świetnie nawilża i przywraca elastyczność. Maska ma lekką konsystencję, przypominającą budyń, mimo to po aplikacji nie spływa z twarzy. Najbardziej polubiliśmy ją za intensywny, migdałowy zapach.

Matujący puder ryżowy Mariza sprawdzi się jako utrwalacz makijażu. Skutecznie i długotrwale matuje i nie tworzy efektu maski, bo biały pyłek po nałożeniu na skórę staje się transparentny. Minus dajemy za opakowanie, z którego puder łatwo się wysypuje oraz gąbkę, nieodpowiednią do aplikacji tego kosmetyku.

6

Balsam do ciała AA Body Care Program to produkt opracowany z myślą o skórze przesuszonej i podrażnionej. Nie zawiera alergenów, parabenów i barwników, ani kompozycji zapachowej. Jest jednym najlepszych balsamów, jakie mieliśmy okazję testować – doskonale się wchłania, długotrwale nawilża i wygładza. Działanie kojące zostało potwierdzone badaniami na osobach z chorobami alergicznymi skóry.

W boxie Be Shiny znalazły się również dwa produkty marki La Rosa – mineralny cień do powiek oraz lakier do paznokci. Kosmetyki mineralne to naturalne pigmenty, które pielęgnują i chronią skórę. Nie zawierają parabenów, silikonów, ani olei mineralnych, a więc nie powodują zatykania porów. Cienie można aplikować na dwa sposoby – na sucho, aby uzyskać delikatny efekt oraz na morko, aby zrobić intensywny, metaliczny makijaż oczu. Lakier La Rosa ma piękny, koralowy kolor. Wygodnie się go rozprowadza po płytce paznokcia, jest trwały i nie odpryskuje.

W drugim boxie – „Be Shiny”, odkryliśmy: bazę pod makijaż Dermiki, kredkę do oczu Paese, oliwke do paznokci Delawell, Bioliq do pielęgnacji skóry wokół oczu raz peeling do stóp od Evree.

9

Wygładzająca baza pod makijaż Dermiki zawiera błyszczące drobinki, rozświetlające skórę oraz naturalny biopolimer z migdałów, który pełni funkcję napinającą. Krem sprawia, że twarz wygląda na wypoczętą i zrelaksowaną. Doskonale sprawdza się w roli utrwalacza makijażu. Dodatkowy plus dajemy za ładnie zaprojektowaną grafikę tubki i opakowania.

Eyeliner firmy Paese to nasz faworyt spośród innych kosmetyków ze styczniowego Shinyboxa. Miękka kredka wygodnie rozprowadza się po powiekach, tworząc piękną, grafitową kreskę. Dołączona gąbka do kredki ułatwia wykonanie makijażu i uzyskanie efektu „smoky eyes”.

Do pielęgnacji paznokci i skórek wykorzystamy oliwkę Dalewell. Preparat zawiera naturalne oleje pochodzenia roślinnego, witaminę E oraz Bisabol – najbardziej aktywny składnik rumianku, który ma działania gojące i regenerujące. Warto nałożyć go na całe dłonie – oliwka nadaje aksamitną miękkość i pozostawia delikatny, przyjemny zapach.

12

Bioliq 25+ pod oczy to produkt firmy Innovative Pharma Solutions Polska, należy do linii regenerujących dermokosmetyków, skierowanych dla młodych kobiet. Zawarty w kremie wyciąg z orchidei purpurowej działa kojąco i regenerująco. Skóra wokół oczu jest nawilżona, jednak, w przeciwieństwie do tego, co obiecuje producent, preparat nie likwiduje cieni wokół oczu. Warto go jednak wypróbować, szczególnie, że jak na kosmetyk apteczny jest stosunkowo niedrogi – zapłacimy za niego ok. 10 zł.

Peeling do stóp firmy Evrēe to ostatni produkt w pudełku Be Shiny. Zapach mentolu wyczuliśmy już po otwarciu boxa, jest przyjemny i świeży. Peeling służy do usuwania martwych komórek naskórka i zapobiega tworzeniu się zrogowaceń. W składzie zawarto lanolinę, wosk pszczeli, lawendowy olejek eteryczny. Produkt dobrze spełnia swoją rolę i pozostawia przyjemne uczucie nawilżenia.

8

Musimy przyznać, że po odkryciu boxów od Shiny czujemy się wyjątkowo obdarowani. Wartość wszystkich pełnowymiarowych kosmetyków, to ok. 180 zł, a cena za te dwa promocyjne pudełka wyniosła 69 zł z przesyłką. Mimo, że znaliśmy zawartość boxów przed rozpakowaniem, nie popsuło to nam radości z testowania produktów, których wcześniej nie mieliśmy okazji wypróbować.

2 of 15
123456