Posts by: Dorota

Recenzja marcowego Shinybox.

Recenzja marcowego Shinybox.

2

Shinybox, tuż obok Glossy, jest jednym z najbardziej znanych w Polsce kosmetycznych programów subskrypcyjnych. Każde pudełko to 5 wyselekcjonowanych produktów, zamkniętych w opakowaniach pełnowartościowych lub miniaturach. Recenzowany przez nas box marcowy “The Style Experience” to efekt współpracy Shiny i Domodi.pl, internetowej galerii handlowej, połączonej z platformą społecznościową, skupiającą blogerów modowych, stylistów i osoby interesujące się modą.

4

Marcowy Shiny zawiera: 2 kosmetyki pełnowymiarowe, a są to żel do twarzy firmy Balneokosmetyki oraz żel pod prysznic Original Source. Jeśli chodzi o miniatury, to znajdziemy w pudełku: scrub solny Delawell, sebum Biodermy i maseczkę z glinki firmy Organique. Wszystkie produkty zostały zamknięte w estetycznym kartonie, o ciekawej szacie graficznej.

Żel do twarzy Balneokosmetyki Malinowy Zdrój to produkt przeznaczony do codziennej pielęgnacji skóry z problemami. Delikatnie oczyszcza skórę z zanieczyszczeń, nie wysusza ani nie podrażnia. W jego specjalnie opracowanym składzie znajdziemy: najsilniejszą na świecie i wysoko zmineralizowaną wodę siarczkową, ekstrakt z kory wierzby, termoaktywną borowiną oraz jojobę. Produkt nie zawiera mydła.

8

Żel ma konsystencję galaretki, którą przełamują delikatne drobinki jojoba. Nie pieni się, świetnie się rozprowadza i zmywa. Ma cytrusowy zapach, który po umyciu pozostawia na skórze wrażenie świeżości. Cera jest gładka i rozjaśniona, efekt oczyszczenia –  natychmiastowy. Produkt jest doskonały do demakijażu – zmywa bardzo dokładnie, nie podrażniając oczu. Kosmetyk jest bardzo wydajny i łatwo się dawkuje, buteleczka z niewielkim otworem ułatwia aplikację żelu.

Drugim, pełnowymiarowym produktem z boxa jest żel pod prysznic Original Source. Jest to marka dobrze znana na polskim rynku i ceniona za szeroki i oryginalny wachlarz zapachów. Produkty OS nie są testowane na zwierzętach, a opakowania nadają się do recyclingu.

W pudełku od Shiny znalazł się produkt ze specjalnej, letniej edycji, zwany “Golden pineapple”. Jest to żel o bardzo intensywnym i słodkim zapachu ananasa. Fanom owocowych aromatów z pewnością przypadnie do gustu, dla nas okazał się zbyt wyrazisty. Niestety produkt jest mało wydajny ze względu na wodnistą konsystencję i słabo się pieni. Mimo wszystko pozytywnie oceniamy markę Original Source za pomysłowe kompozycje zapachowe.

5

Zmysłowy scrub solny firmy Delawell to miniatura o objetości 100 ml. Produkty tej marki podzielone są według kolorów na cztery linie zabiegowe: zieloną, złotą, biała i czerwoną, do której należy testowany przez nas scrub. Seria czerwona to kosmetyki o silnym działaniu nawilżającym, regenerującym i odżywczym. Pełno w nich witamin, szczególnie o działaniu antyrodnikowym i przeciwstarzeniowym.

Scrub ma przepiękny, owocowy zapach i wygląda jak truskawkowy sorbet. Zawiera drobne, ale ostre kryształki soli, które powodują bardzo silne złuszczenie naskórka i wygładzenie skóry. Skład peelingu to oleje makadamia i jojoba oraz masło shea, które powodują natychmiastowe nawilżenie skóry, bez konieczności stosowania balsamu. Po aplikacji scrubu wyczuwalna jest delikatna, ochronna powłoka na skórze oraz przyjemny, słodki zapach.

7

Pore Refiner Krem od Biodermy to kolejna miniatura, którą odkrywamy w boxie. Oryginalna tubka ma 30 ml, my otrzymujemy połowę – 15 ml. Jest to kosmetyk przeznaczony do skóry ze skłonnością do rozszerzonych porów. Koryguje niedoskonałości i zmniejsza błyszczenie się twarzy. Tworzy idealną bazę pod makijaż.

10

Po aplikacji preparatu cera jest wygładzona i aksamitna, jakby była przypudrowana talkiem. Krem ma konsystencję żelu i błyskawicznie się wchłania. Co prawda nie zwęża porów tak efektownie, jak zapewnia producent, ale skóra wygląda ładnie i świeżo. Mimo silnego zmatowienia, nie wysusza cery i nie roluje się pod podkładem. Znacznie wydłuża trwałość makijażu.

Ostatnim produktem w recenzowanym przez nas boxie jest glinka kaolinowa firmy Organique. Jest to biały proszek o lekkiej i jedwabistej konsystencji, charakteryzujący się wysoką zawartością krzemianu glinu oraz dobroczynnych minerałów i mikroelementów. Kosmetyk ten jest szczególnie polecany osobom o bardzo wrażliwej i skłonnej do podrażnień skórze. Usuwa zanieczyszczenia, remineralizuje i wygładza cerę. Działa kojąco na skórę i pomaga w gojeniu się ran i stanów zapalnych. Glinka ma zastosowanie jako maseczka do twarzy, maska do ciała i preparat do kąpieli. To znacznie podnosi jej wartość, ponieważ możemy z niej korzystać w zależności od naszych potrzeb.

1

Podsumowując, twórcy Shinybox The Style Experience postarali się o to, aby w boxie znalazły się produkty najwyższej jakości. Za kosmetyki warte co najmniej 100 – 120 zł zapłaciliśmy jedyne 49 zł. Szczególnie nas cieszy obecność polskich marek w boxie, których jakość w niczym nie ustępuje droższym, zagranicznym odpowiednikom. Marcowe pudełko rozeszło się natychmiastowo, wyprzedane zostało w przedsprzedaży, a na kobiecych forach pojawiło się o nim mnóstwo pozytywnych opinii. Shiny nie tylko nie zawiódł swoich subskrybentów, ale z pewnością zyskał też nowych fanów, którzy z przyjemnością będą odkrywać kolejne paczki – niespodzianki.

Recenzja Glossybox Mom&Baby

Recenzja Glossybox Mom&Baby

2

Glossybox to obecnie jeden z najbardziej popularnych programów subskrypcyjnych w Polsce. Obok słynnego Birchboxa, jest potęgą światową na rynku Beauty boxów. Glossybox zadebiutował w Niemczech, w marcu 2011 i do tej pory otworzył oddziały w 16 krajach.

Klasyczna wersja pudełka Glossy to 5 lub więcej produktów, zapakowanych w eleganckim kartonie. Program obejmuje również edycje specjalne, które można zamówić poza subskrypcją. Są to limitowane serie pudełek, stworzone na wyjątkowe okazje. Wśród nich dostępne są: Be Glossy&Olay, Gwiazdkowy prezent, Powiedz Tak, Mom&Baby.

Glossy Mom&Baby to pierwsza polska edycja, przeznaczona dla mam i dzieci. W boxie znajduje się 9 starannie wyselekcjonowanych produktów do pielęgnacji ciała w ciąży oraz kosmetyki dla niemowląt. Pudełko zawiera 3 kosmetyki pełnowymiarowe – woda oczyszczająca i krem ochronny firmy Mixa oraz serum do biustu Tołpa. Pozostałe to miniaturki: olejek pod prysznic A-derma, balsam przeciw rozstępom Palmer’s oraz szampon i płyn do mycia Pat&Rub. Dodatkowo Glossy obdarowuje nas trzema prezentami, są to pieluszki z zielona herbatą Greenty, mleczko Johnson’s baby i krem La Roche Posey SPF 50+.

3

Całość zapakowana jest w estetyczne pudełko z kolorową grafiką, idealnie pasującą do tematu boxa. Można je później wykorzystać do przechowywania drobiazgów.

1

Testowanie rozpoczynamy od produktów pełnowymiarowych. Mixa, łagodząca woda oczyszczająca bez spłukiwania to kosmetyk do codziennej pielęgnacji i oczyszczania delikatnej skóry dziecka. Zawiera 5% gliceryny, która zapobiega wysuszaniu i podrażnieniom. Nie wymaga spłukiwania. Plastikowa butelka wyposażona jest w wygodną pompkę, która dozuje nieco za dużo kosmetyku na raz.

Woda ma świeży, przyjemny zapach i z powodzeniem może być używana również przez mamę, szczególnie jeśli ma wrażliwą i suchą skórę. Doskonale sprawdza się jako odżywczy i odświeżający tonik do demakijażu twarzy. Mixa to produkt uniwersalny, wielozadaniowy. Przyda się na spacerze lub w podróży, kiedy nie mamy możliwości wykąpać dziecka. Szczególnie pomocna w czasie upałów.

Kolejny pełnowartościowy produkt Mixy to ochronny krem do przewijania. Łagodzi podrażnienia niemowlęcej skóry i zapobiega ich powstawaniu. Zawiera 5% gliceryny i pantenol, pozbawiony jesr parabenów i alkoholu, stosować go można na skórze skłonnej do alergii.

Krem ma delikatny, świeży zapach i konsystencję balsamu. Pozostawia delikatnie tłustą warstwę, jest lekki i łatwy w aplikacji. Wyróżnia się tym spośród większości preparatów przeznaczonych do przewijania, które zostawiają ciężką, trudną do rozsmarowania powłokę na ciele.

Ostatnim pełnowymiarowym produktem jest serum liftingujące biust Tołpa. Można go stosować już od 4 miesiąca ciąży i po porodzie, po okresie karmienia piersią. Z zawartych na opakowaniu informacji, dowiadujemy się, że ten dermokosmetyk ma przywrócić właściwe napięcie skóry, uodparniać na wiotczenie oraz zapobiegać powstawaniu rozstępów. Produkt nie zawiera alergenów, sztucznych barwników i silikonów, w jego składzie znajdują się natomiast proteiny sojowe i ekstrakt z grzybów. Odstraszać może zawartość parabenów.

Pierwsze wrażenie po aplikacji serum to przyjemna świeżość i przepiękny, intensywny zapach, który utrzymuje się jeszcze przez kolejne godziny. Chwilami jest zbyt wyrazisty. Konsystencja kremu jest budyniowa, szybko się wchłania i nie pozostawia na skórze warstwy.

Tubka produktu jest półprzezroczysta, a więc łatwo jest kontrolować zużycie kosmetyku. Szata graficzna opakowania jest ciekawie i estetycznie zaprojektowana, a w środku pudełka znajdują się informacje i porady na temat pielęgnacji skóry w domu i w gabinecie kosmetycznym. Elegancki design podnosi wartość i atrakcyjność produktu.

4

Wśród miniaturek mamy olejek pod prysznic Exomega firmy A-derma. Kosmetyk jest przeznaczony do skóry bardzo suchej i atopowej. Po umyciu pozostawia przyjemne uczucie nawilżenia, skóra jest gładka i napięta. Olejek ma bardzo przyjemny, oliwkowy zapach i lekko tłustą konsystencję.

Skład kosmetyku jest oparty na specjalnej odmianie owsa Avoine Rhealba, którego zawartość zapewnia odpowiednie nawilżenie i zapobiega podrażnieniom.Szczególnie polecany dla cery alergicznej i wrażliwej.

Pielęgnacyjny balsam przeciw rozstępom Palmer’s stworzony jest na bazie masła kakaowego z witaminą E, masła Shea oraz Bio C-Elaste, czyli kompozycji składającej się z kolagenu, elastyny, wąkrotki azjatyckiej, wyciągu ze słodkich migdałów i oleju arganowego. Stosowanie balsamu podczas masażu ma zapobiegać rozstępom i wygładzać już istniejące. Produkt jest hipoalergiczny i nie zawiera parabenów.

Balsam ma ciężką, gęstą konsystencję i nie wchłania się od razu po aplikacji. Jest idealny do masażu. Doskonale nawilża i zmiękcza skórę, pozostawiając na niej delikatną powłokę i subtelny zapach czekolady. Niestety dla niektórych kobiet w ciąży, jego słodki aromat jest nie do zaakceptowania.

9

Kolejna miniaturka to szampon i płyn do mycia dla niemowlaków i dzieci Sweet firmy Pat&Rub, której pomysłodawczynią i założycielką jest Kinga Rusin. Zaletą produktów tej marki jest w 100% ekologiczny i naturalny skład, pozbawiony parabenów, sztucznych aromatów i konserwantów.

Płyn Sweet przeznaczony jest dla dzieci już od pierwszego dnia życia. To kompozycja olejów organicznych, wyciągów roślinnych i wosków o jakości potwierdzonej certyfikatem ekologicznym. Kosmetyki z tej serii poleca się również “dorosłym wrażliwcom”, którzy cierpią z powodu alergii skórnych. Jego formuła została opracowana na postawie konsultacji z pediatrami i lekarzami dermatologami. Ma subtelny zapach, nie pieni się mocno na włosach i jest bardzo wydajny. Dodatkowy plus dajemy za zabawną grafikę na opakowaniach.

Miniaturka kremu Anthelios SPF 50+ to kolejny prezent od Glossy. Szczególnie polecany osobom ze skłonnościami do alergii słonecznych, zapewnia bardzo wysoka ochronę przed promieniami UVA i chroni skórę przed przedwczesnym starzeniem.

Kosmetyk ma beztłuszczową formułę i jest wodoodporny. Produkt nakłada się dość opornie – mimo rzadkiej konstystencji, krem natychmiastowo zastyga na twarzy, tworząc nieestetyczne, białe smugi. Ponadto drażnić może wyjątkowo wyrazisty zapach alkoholu. Krem z pewnością spełnia swoje zadanie ochronne i jest skutecznym filtrem przeciwsłonecznym.

Mleczko intensywnie pielęgnujące Johnson’s Baby to produkt popularny i wypróbowany przez mamy. Jest rekomendowany przez Polskie Towarzystwo Alergologiczne. Stworzony jest dla delikatnej skóry noworodka, intensywnie natłuszcza i chroni przed podrażnieniami. W jego składzie zawarto olej parafinowy i oliwka.

Mleczko ma delikatną konsystencję, ale nie wchłania się do końca – idealnie sprawdza się jako balsam do masażu noworodka. Pozostawia na ciele delikatną, miękka warstwę i natłuszcza skórę na długo. Kosmetyk jest dość mocno perfumowany, zapach jest miły, lecz w naszej opinii zbyt intensywny dla małych dzieci.

6

Ostatni, trzeci prezent od Glossy to pieluszki z zieloną herbatą firmy Greenty. Firma ma swoich specjalistów w Nowej Zelandii, którzy dokonują selekcji najbardziej wartościowych liści, pochodzących z ekologicznych upraw w Chinach.

Zawartość herbaty ma na celu działanie antyseptyczne, antyalergiczne i bakteriobójcze, hamuje rozwój i aktywność bakterii oraz grzybów chorobotwórczych. Na pierwszy rzut oka pieluszki wyglądają podobnie do tych, oferowanych przez popularne marki, ale pomiędzy warstwami chłonnymi zamieszczona jest herbaciana wkładka. Zaletą Greenty jest niewątpliwie ich miękkie i delikatne tworzywo oraz mocne rzepy. Zielona herbata zapobiega powstawaniu zaczerwienień i odparzeń oraz zapewnia komfort przy noszeniu, szczególnie w upalne dni.

Pierwszą edycję Glossybox Mom&Baby oceniamy bardzo pozytywnie. Za 59 zł otrzymujemy pudełko wypełnione dobrej jakości kosmetykami. W rzeczywistości regularna cena samych produktów pełnowymiarowych przekracza cenę tego boxa. Produkty są starannie dobrane i przemyślane, służą potrzebom mamy i dziecka.  Warto zamówić edycję limitowaną choćby dla samego serum Tołpy, które posiada bardzo dobre opinie na kobiecych forach internetowych. Kosmetyki podane w formie miniaturowej to z kolei świetna okazja do przetestowania nieznanych wcześniej marek. Najbardziej ucieszyła nas próbka od Pat&Rub, z przyjemnością sięgniemy po ich naturalne produkty.

Nawet, jeśli sami nie spodziewamy się w najbliższym czasie potomstwa, Glossybox to świetna propozycja na prezent dla bliskiej osoby, która jest w ciąży. Wybór kosmetyków dla małego dziecka jest niezwykle istotny i trudny, jego skóra jest wymagająca i bardzo wrażliwa. Pudełko Mom&Baby to świetna okazja do przetestowania najbardziej niezbędnych produktów oraz niezwykła radość z odkrywania paczki – niespodzianki.

Jak stworzyć box subskrypcyjny?

Jak stworzyć box subskrypcyjny?

 

Subskrypcje zyskują coraz większą popularność w Polsce, warto jest więc zastanowić się, czy produkty naszej firmy nie kwalifikują się do tego, aby można było utworzyć z nich tzw. boxy i wysyłać do klientów, w ramach comiesięcznej subskrypcji.

Subskrypcja to nic innego, jak prenumerata na dany rodzaj produktu czy zestaw produktów. Tworząc ofertę boxów subskrypcyjnych warto jest najpierw odpowiedzieć sobie na 3 pytania:

Co chcę wysyłać?

Najpierw musimy ustalić, jakie produkty naszej firmy mogą kwalifikować się do wysyłania w ramach comiesięcznej subskrypcji. Mogą to być wszelkie produkty jednorazowego użytku lub takie, które szybko się zużywają (np. produkty spożywcze, pieluchy, kosmetyki, czy środki czystości). W ramach subskrypcji możemy wysyłać także gadżety, biżuterię, dodatki i ozdoby, odzież, zabawki, książki itp. Ważne jest, aby zdecydować, czy chcemy zapewnić naszym klientom regularne dostawy ich ulubionych produktów, czy zależy nam na tym, aby poznawali naszą ofertę i dawali się zaskakiwać zawartością boxa. W pierwszym przypadku będzie to zazwyczaj stały zestaw produktów w ilości określonej przez zamawiającego. W drugim natomiast, sami dokonujemy selekcji wysyłanych produktów i zaskakujemy klienta co miesiąc nowym zestawem.

Do kogo chcę wysyłać?

Projektując usługę boxów subskrypcyjnych musimy zdecydować, czy nastawiamy się na klientów znających nasze produkty, czy też chcemy zapoznać z naszym asortymentem nowych klientów. Jeśli chcemy zatrzymać przy sobie klienta, powinniśmy umożliwić mu łatwe i wygodne zamawianie ulubionych produktów w ramach comiesięcznej subskrypcji. Jeśli nastawiamy się na zdobywanie nowych klientów, powinniśmy przemyśleć, jakie zestawy- niespodzianki najlepiej zaprezentują im nasz asortyment i przekonają do produktów naszej firmy. W boxie możemy umieszczać zarówno pełnowartościowe produkty, jak i próbki. Ustalając cenę boxa musimy oczywiście brać pod uwagę to, aby łączna cena produktów umieszczonych w boxie była przynajmniej taka sama lub wyższa od ceny boxa.

Jak chcę wysyłać?

Odpowiedź na pytanie “jak chce wysyłać?” ma kilka składowych.

1. Jak często?

Klient zamawiając subskrypcję powinien być poinformowany o tym, kiedy otrzyma pierwszą paczkę. Możemy wysyłać paczki do wszystkich subskrybentów tego samego dnia w miesiącu (np. zawsze 3-go dnia miesiąca), wysyłać pierwszą paczkę w przeciągu np. 48 godzin od momentu zamówienia jej przez klienta, a kolejne stałego dnia w miesiącu, lub do każdego klienta równo co miesiąc od momentu zamówienia pierwszego boxa. Oczywiście decydując się na wybór którejś z wyżej wymienionych opcji musimy wziąć pod uwagę nie tylko to, co będzie najlepsze dla klienta, ale również to, co pozwoli nam na ponoszenie jak najmniejszych kosztów związanych z logistyką.

2. Jaką formę dostarczania przesyłki wybrać?

Możemy korzystać z usług kurierów, poczty polskiej lub operatorów oferujących korzystanie z tzw. skrytek pocztowych (np. Paczkomatów). W dużych miastach osoby pracujące mogą preferować odbieranie przesyłek z paczkomatów, gdyż ciężko będzie im umówić się z kurierem na konkretną godzinę i pod wskazany adres. Z drugiej strony, wielu klientów cenić będzie wygodę związaną z dostarczeniem boxa bezpośrednio do swojego domu czy miejsca pracy, warto jest więc nawiązać współpracę z firmą kurierską.

Oprócz odpowiedzi na wyżej wymienione pytania, należy również przemyśleć następujące zagadnienia:

1. Opakowanie – powinno ono nie tylko odpowiednio zabezpieczać i chronić wysyłane przez nas produkty, ale również estetycznie wyglądać. Warto jest poświęcić więcej energii na zaprojektowanie kartonika, ozdób i ulotek, które będą częścią przesyłki, aby klient mógł poczuć się wyjątkowo.

2. Zaplanowanie tematyki/składu boxów na kolejne miesiące – jeśli wysyłamy boxy-niespodzianki, warto jest wcześniej zaplanować i spisać pomysły na kolejne boxy. Możemy umieszczać w nich produkty tematycznie, nadając im pewien wspólny mianownik, lub też wykorzystywać np. zmieniające się pory roku, czy nadchodzące święta do wybrania tematyki boxa i dobrania do niego zestawu produktów.

3. Pobieranie płatności – możemy pobierać opłatę za daną subskrypcję z góry (np. za kolejne 6 miesięcy) lub umożliwić klientowi skorzystanie z narzędzi konfiguracji pobierania stałych zdefiniowanych opłat z karty kredytowej, debetowej czy z konta bankowego. Druga opcja jest wygodniejsza dla klientów, gdyż pozwala na rezygnację z subskrypcji w dowolnym momencie. Jeśli wybieramy pierwszą opcję pobierania płatności, dobrze jest w zamian za deklarację korzystania z subskrypcji przez 6 czy 12 miesięcy, zaoferować klientowi rabat.

Oczywiście każde z wyżej wymienionych pytań, zagadnień, czy dylematów, przed którymi staje nowy na rynku twórca boxa subskrypcyjnego, zostało omówione w niniejszym poście bardzo ogólnie. Śledźcie naszego bloga, aby dowiedzieć się więcej na temat tworzenia biznesów subskrypcyjnych.

Recenzja boxu CUD MIÓD

Recenzja boxu CUD MIÓD

1

Recenzowanie boxów subskrypcyjnych zaczniemy od naszego faworyta, który właśnie zaczął stawiać pierwsze kroki na polskim rynku boxów subskrypcyjnych.

CUD MIÓD to pomysł entuzjastów kulinarnych – Joanny Szczepaniak i Krzysztofa Świtońskiego, którzy rozczarowani monotonną ofertą popularnych marketów, postanowili sami odnaleźć trudno dostępne produkty, odwiedzając przeróżne targi lokalnej żywności. Efektem poszukiwań jest box subskrypcyjny, w którym znajdziemy znakomitej jakości, specjalnie wyselekcjonowane i ładnie zapakowane produkty spożywcze od polskich producentów. CUD MIÓD to świetna propozycja dla zabieganych koneserów dobrego jedzenia, którzy co miesiąc mogą dostawać pudełko z lokalnymi smakołykami wprost pod swoje drzwi.

3

Grudniowy box, który został wysłany do klientów w styczniu, miał pachnieć zimą i świętami. Twórcom boxa zdecydowanie się to udało. Zacznijmy jednak od samego opakowania boxa. Mimo użycia zwykłego szarego papieru pakowego, kolorowego sznurka i kartonika, robi ono duże wrażenie i zdecydowanie cieszy oko. Minimalizm w przypadku tego rodzaju boxa subskrypcyjnego świetnie się sprawdza. Uwagi można mieć jedynie do jakości broszury informacyjnej ze środka. Mimo że rodzaj papieru doskonale wpasowuje się w ogólną ideę boxa, to sam projekt mógłby być ciekawszy i bardziej estetyczny.

6

Pierwszy box CUD MIÓD zawiera polski czatni z zielonego pomidora firmy Luks Pomada, miód lipowy z Gospodarstwa Pszczelarskiego Suszka, konfiturę żurawinową z Gryszczeniówki, regionalny przysmak z Małopolski – śliwki wędzone z pestką oraz białą czekoladę z czerwonym pieprzem i rozmarynem marki Nczekolada.

Cud miód — kopia

Czatni, zwany także chatni, czy chutney, to konfitura z owoców lub warzyw, zawierająca ocet, cebulkę oraz orientalne przyprawy. W smaku jest zazwyczaj ostro-pikantne. W boxie od CUD MIÓD znajdziemy polskie czatni od Luks Pomady – małej firmy założonej przez Lidię Kłosowską, która specjalizuje się właśnie w tego typu wyrobach kulinarnych.

Czatni z zielonego pomidora to produkt dla osób lubiących pikantne i wyraziste smaki. Mimo dużych ilości ostrej papryczki i pieprzu kajeńskiego, można wyczuć subtelny słodkawy posmak, dzięki czemu całość jest niezwykle wyważona i nie przytłacza ostrymi nutami. Luks Pomada poleca swój czatni do serów i kanapek, my zaś radzimy wypróbować czatni na ciepło w domowych hamburgerach. Pycha!

Lipowy miód od Miody Suszka to strzał w dziesiątkę nie tylko na zimowe mrozy, ale i na pierwsze wiosenne dni, kiedy bardzo łatwo nabawić się przeziębienia. Produkcja wysokiej jakości miodu to nie tylko efekt ogromnej wiedzy pana Adriana i jego żony, ale i wielkiej miłości do pszczelarstwa. Pasieka położona jest na terenie Wielkopolskich Parków Krajobrazowych, co ma niewątpliwy wpływ na wartość miodów. Miód lipowy uważany jest za jeden z najlepszych miodów nektarowych.

Konfitura z żurawiny jest zrobiona z całych owoców, według prostej, domowej receptury. Przetwórnia Gryszczeniówka znana jest z tego, że wszystkie przetwory przygotowuje ręcznie, nie stosując mrożonek, pulp, pektyn, zagęstników czy białego cukru.

Żurawina ma delikatnie cierpki smak, który pasuje do wielu różnych potraw, na przykład do dań mięsnych lub do serów – jako elegancki i lekki dodatek. Żurawinę łączymy również z ciastami, naleśnikami i dodajemy do herbaty. Warto również zwrócić uwagę na świetny design słoiczka.

Wędzone śliwki z pestkami to tzw. suski sechlońskie (produkowane w Sechnie) , specjalnie wędzone i podsuszane gorącym dymem, stąd ich charakterystyczny, delikatnie słodkawy posmak i aromat wędzenia. Warto wspomnieć, że suska została wpisana do rejestru Chronionych Oznaczeń Geograficznych (ChOG). Smak suski sechlońskiej nie każdemu przypadnie do gustu, warto jednak mieć je w domu, aby urozmaicić ich smakiem dania mięsne i pasztety. Obecność tego produktu w boxie CUD MIÓD to zdecydowany ukłon w stronę typowo polskich, lokalnych wyrobów, wszak suska wytwarzana jest jedynie na obszarze geograficznym obejmującym niecałe 240 km2.

A na deser…biała czekolada z czerwonym pieprzem i rozmarynem od firmy NCzekolada. Przyprawy, które zazwyczaj stosowane są w wytrawnych daniach, mogą smakować również intrygująco w słodkiej postaci. Szczególnie, jeśli bazą jest bardzo dobrej jakości czekolada. NCzekolada to przede wszystkim firma lubiąca eksperymenty i bawiąca się smakami. W swojej ofercie mają czekolady gorzkie, mleczne i białe. Czekolada z przyprawami zdecydowanie nie jest produktem, który zasmakuje każdemu. Z pewnością nie połaszą się na nią dzieci. Czerwony pieprz bardzo dobrze zgrywa się ze słodyczą białej czekolady Velvet, jednak smak aromatycznego rozmarynu może wydać się dla niektórych nieco przytłaczający. Nie zmienia to jednak faktu, że Nczekolada wybrana przez Joanne i Krzysztofa do pierwszego boxa CUD MIÓD to bardzo ciekawy produkt. Jeśli przypadły Wam do gustu kontrowersyjne połączenia smaków, polecamy od tego samego producenta czekoladę z suszonymi pomidorami.

15

Podsumowując, box CUD MIÓD jest wspaniałą propozycją dla koneserów dobrego smaku, którzy pragną odkrywać lokalne specjały wysokiej jakości. Idealny dla wszystkich, którzy lubią kulinarne niespodzianki w świetnie zaprojektowanych opakowaniach. Cena boxa (55 złotych za pojedynczą paczkę) jest przystępna. Płacimy nie tylko za smaczne produkty, ale też za ten moment oczekiwania na kolejną paczkę, element zaskoczenia po jej otwarciu, poczucie, że sprawiliśmy sobie prezent. Joanna i Krzysztof stworzyli biznes, który nie tylko promuje subskrypcyjny model sprzedaży, ale i przybliża nam cudowne historie kulinarnych pasjonatów i ich małych fabryk, przetwórni i manufaktur.

A oto przepis na oryginalną potrawę z suską sechlońską przygotowany dla nas przez Agnieszkę Kaczyńską. Więcej przepisów Agnieszki znajdziecie na jej blogu niestime.blogspot.com

Cocktailowe białe kiełbaski z marmoladą z czerwonej cebuli i wędzonej śliwki (suski sechlońskiej)

 

Składniki : na 10-12 kiełbasek

Kiełbaski

3 kromki białego chleba

1 szklanka mleka

3 średniej wielkości piersi z kurczaka

3 jajka

1 łyżeczka soli

Ok. 1-1,5 metra flaków wołowych

Olej z orzechów włoskich

 

Marmolada

3 średnie cebule

10 wędzonych śliwek

1 łyżka oliwy z oliwek

2 łyżki octu balsamicznego

0,5 suszonego tymianku

2 łyżki czerwonego półwytrawnego wina

2 łyżki miodu

Szczypta soli

 

Przygotowanie:

Flaki odmierzamy i moczymy przez co najmniej 1 godzinę zanim przystąpimy do produkcji kiełbasy.

 

Chleb umieszczamy w misce i zalewamy mlekiem – dłońmi ugniatamy do czasu uzyskania papki. W misie miksera bardzo drobno mielimy piersi z kurczaka. Dodajemy jajka – mieszamy  ok. 1 minutę na wysokich obrotach. Chleb dokładnie „wykręcamy” z mleka, dodajemy do masy kurczakowo-jajecznej i miksujemy kolejną minutę.

Kiełbasy napełniamy za pomocą rękawa cukierniczego, wybieramy najdłuższą końcówkę, nawijamy na nią flak i wypełniamy. Napełniony flak przewiązujemy sznurkiem/szpagatem tworząc kiełbaski długości ok. 5 centymetrów. Kiełbasy gotujemy w 70`C przez 15-20 minut (uważajcie żeby nie popękały).

Śliwki pestkujemy, kroimy na paski. Cebule kroimy na piórka. W rondlu rozgrzewamy oliwę z oliwek. Wrzucamy cebulę którą przyprawiamy solą i tymiankiem, smażymy aż cebula się zrumieni. Dodajemy ocet balsamiczny i  wino, smażymy jeszcze przez 5 minut. Dodajemy miód i śliwki, zmniejszamy ogień i dusimy przez 10 minut aż całość nabierze konsystencji kleistej marmolady*

Ugotowane i przestudzone kiełbaski obieramy z flaka. Olej z orzechów włoskich rozgrzewamy na patelni, obsmażamy kiełbaski.

Gdy wszystko mamy już gotowe – kiełbaski nabijamy na przycięte kijki do szaszłyków, podajemy na marmoladzie, ozdabiamy nią kiełbaski również z wierzchu.

* polecam przygotować sobie zapas marmolady i spakować do słoiczków, z powodzeniem można przechowywać ją w lodówce nawet przez tydzień.

               suska sechlońska                      suska sechlońska2

 

 

 

 

 

 

 

3 of 12
1234567